Łanowa – czyli o tych, co dają ciepło.

Będzie długo.

Jakkolwiek próbowałam żeby ten wpis nie pachniał tanim sentymentalizmem – tak nie potrafię skonstruować go w inny sposób.

O Łanowej można mówić dużo. O przyjaźni, przekraczaniu granic, poznawaniu i byciu razem, pomimo czasem na pozór rażącej inności.

Łanowa towarzyszy mi od niespełna 10 lat (ach-jak-ten-czas-leci!), kiedy to rozpoczynając studia w Krakowie, pełna entuzjazmu odpowiedziałam na zasłyszane przypadkowo (?) u Dominikanów ogłoszenie o potrzebie wsparcia wolontariatu zajmującego się niepełnosprawnymi osobami z Domu Pomocy Społecznej przy ul. Łanowej.

Na pierwszym spotkaniu dostałam pod opiekę uroczego młodzieńca (Mama – koń!), który choć dorównywał mi wzrostem – z niebezpieczną łatwością potrafił jednym ruchem ręki zrównać mnie z ziemią.

Do dziś nie wiem, co dokładnie sprawiało, że wracałam.

W międzyczasie (który objął mój aktywny udział w Łanowej przez prawie 6 lat) zdążyłam zaprzyjaźnić się ze swoim równolatkiem – dziś już: Grzegorzem. Chłopakiem z głęboką niepełnosprawnością intelektualną. Obawiam się, że nie przesadzę żywiąc nadzieję, że to właśnie za moje włosy lubił wówczas ciągnąć najbardziej. Nadal pamiętam nieopisaną radość z faktu, że coraz chętniej opuszczał wózek na rzecz powolnego marszu, uporczywie zwieszając się przy tym na moim ciele. Szczerze nie pamiętam żeby było mi wtedy ciężko.

Przez krótką chwilę był również Patryk. Zadziorny, charakterny, czarujący 5-latek z niedosłuchem. Miałam wrażenie, że ma zdolność bilokacji. Na długo po powrocie z obozów, podczas których zajmowałam się Patrykiem, nie mogłem wyzbyć się odruchu „szukania”. Pozostawienie go na kilka sekund bez kontroli skutkowało co najmniej zerwaną firanką. Z karniszem.
Bez wątpienia skradł moje serce.

Ostatni był Mateusz. Aktualnie już ponad 20-letni mężczyzna z mózgowym porażeniem dziecięcym. To jego rodzina dała mi największą lekcję pokory, jakiej udało mi się w życiu doświadczyć. To Mateuszowi towarzyszyłam na weselu jego siostry, dzięki czemu odkryłam, że siedzące imprezy też są super!

(…)

Jednak Łanowej nie da się zamknąć w sumie historii poszczególnych osób, choć to właśnie one ją twarzą. W równym stopniu chodzi tu o Wspólnotę. Nie byłoby energii do wychodzenia naprzeciw, odwagi do przezwyciężania swoich obaw czy nawet uprzedzeń, gdyby nie wsparcie innych. Do dziś frapuje mnie, co takiego skłania młodych ludzi do wyboru tej formy działania, kiedy można pomagać na tyle różnych sposobów. Sama obrałam aktualnie tę pewnie wygodniejszą opcję. Choć osoby z niepełnosprawnością są mi nadal bliskie i wypełniają znaczną część mojej pracy zawodowej – to już nie ja zmieniam im pampersy. Moi liczni znajomi nadal to robią.

Nie zamierzam wyśpiewywać tu pieśni pochwalnej ku czci bliskich mi ludzi. Nie mogę jednak powstrzymać radości z faktu, że możliwość bycia częścią tej grupy niezmiernie mnie ubogaciła. Że miałam okazję spotkać w niej wspaniałych ludzi i nauczyć się równego traktowania innych. Że do dziś – wolontariusze z Łanowej należą do grona moich najbliższych znajomych.

Że dokładnie dwa dni temu, ta sama ława mojego pokoju, na której trzymam zwykle laptopa lub kawę – stała się ołtarzem podczas odprawianej przez duszpasterza Łanowej w naszym domu mszy świętej. Cuda.

Jutro przy kościele oo Dominikanów Łanowa po raz kolejny kwestuje w celu zebrania środków na letni obóz. Zachęcam nie tyle do czysto finansowego wparcia – co zatrzymania się przy nich. Trochę obdarowania a trochę pozwolenia sobie na bycie obdarowanym.

Warto. Tak to działa od ponad 20 lat.

O tym, że nie ja pierwsza o pięknie Łanowej świadczą niniejsze wpisy, do zapoznania się z którymi szczerze zachęcam:

http://malyblond.pl/moi-przyjaciele/

http://lanowa.org/o-nas/historia

Reklamy

Autor

zzyciamalarzy

o wszystkim i niczym a głównie o Człowieku.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s